(Marcos): (Matka Boska pojawiła się o 22:50. Rozmawiałem z przyjaciółmi, blisko domu, skąd widzimy Górę Objawień. Nagle Matka Boża pojawiła się na szczycie baldachimu drzew i ja byłem jeszcze na ulicy.)
Którzyśmy schodziłem i zobaczyłam ją na szczytie wzgórza. Mówiła do mnie, a słyszałam ją wyraźnie, jakby stała obok mnie, tak jak we wszystkich innych Objawieniach. Powiedziała:)
"Synku, chwała naszemu Panu Jezusowi Chrystusowi!
(Marcos): (Odpowiedziałem jak zawsze: "- Niech będzie na wieki chwalony!" Dała wiadomość księżowi. Potem dała Wiadomość ludziom grupy modlitewnej i całemu światu.)
"Dzieci moje, odpowiedzieliście na moją prośbę o modlitwę. Czuję się 'szczęśliwa', a czuję Matkę bardzo pocieszoną przez was.
Wytrzyjcie ze mnie Smutne Łzy, które ludzkość wyciska. Dzieci moje, wysyłam wam 'duchową stokrotkę' jako symbol mojej niezniszczalnej MIŁOŚCI.
Modlcie się na Górze z całym zapałem! Ja pojawiam się tu teraz, aby pokazać wam, że jestem tutaj zawsze. Wasze modlitwy mają 'moc'!
Błogosławię was wszystkich we imieniu Ojca, Syna i Ducha Świętego".